Wstawiam specjalnie dla Miki i jeżeli będzie wam za krótkie to pretensje proszę kierować do niej xD
Przeglądam reakcje pod postami i widzę, że pod wpisem o bólu w kręgosłupie jest zaznaczone Fajny oraz o informacji dotyczącej w połowie zawieszenie bloga również jest zaznaczona reakcja Fajny. Więc się pytam. Kto mnie tak nie lubi?
______________________________________
~A~
Z błogiej krainy snu obudził mnie alarm w telefonie. Nie otwierając oczu wyciągnęłam rękę aby go wyłączyć, ale czuje, że brakuje mi centymetrów. Ni chuja, nie idę do szkoły. Wczoraj zasnęłam na kanapie a obudziłam się w łóżku. Lubię takie teleportację. Leże plackiem na brzuchu i jestem przyciskana przez Natana, który rozłożył się na mnie. Żadne z nas nie ma najmniejszej ochoty wstać. Wreszcie się przemogłam i otworzyłam oczy a brunet zszedł ze mnie.- Nie puszczę cię do szkoły - wyszeptał mi do ucha nadal śpiący.
Próbowałam się podnieść, ale nieumożliwił mi ból w plecach. Jedyne co to udało mi się przewrócić na bok twarzą do Nata. Pocałował mnie i zaczeliśmy je sobie oddawać. Nie przerywając pocałunków przewróciłam się na plecy. Nie mam pojęcia czemu, ale chłopak chciał razem ze mną chciał przewrócić się na bok, ale skończyło nam łóżko i z wspólnym jękiem upadliśmy na podłogę. Miałam miękkie lądowanie, ponieważ wylądowałam na brunecie. Darken wykorzystując sytuację skoczył mi na plecy i zszedł na podłogę. Pocałowałam Natana w czubek nosa i z trudem przeturlałam się na miejsce obok niego. Pięknie, teraz się nie podniosę a Nat pójdzie do liceum.
- Idziesz do liceum? - zapytałam cicho, zamknęłam oczy i próbowałam ponownie zapaść w sen.
- Nie. Jadę z tobą do lekarza - oznajmił.
- Ale ja się nigdzie nie wybieram - mruknęłam senna.
- Wybierasz się tylko o tym nie wiesz. Jak plecy? - zapytał z troską.
- Bolą - powiedziałam na wpół przytomna, bo byłam zasypiająca.
Natan przytulił się do mnie i podejrzewam, że również próbował zasnąć.
- Chyba nie będziemy spać na podłodze? - zapytałam opanuwując na chwilę spanie.
- Będziemy - mruknął.
Zamknęłam oczy i poczułam jak coś wgramoliło mi się na brzuch. Dotknęłam ręką to coś i to jest Darken. Poznałam go po mięciutkim futerku.
Nie mam pojęcia jak długo spałam, ale nadal jestem nie wyspana. Spojrzałam na budzącego się bruneta, jak on jest uroczo potargany. Nadal leżeliśmy na podłodze i nawet nie zmieniłam pozycji a królik leżał na mnie i Natanie.
- Trzeba wstawać - mruczał nie podnosząc się ani na milimetr tylko bardzej się we mnie wtulił traktując mnie jako poduszkę.
- Nie chce mi się.
- Mi też nie, ale trzeba cię zabrać do lekarza - powiedział.
- Nic nie trzeba - burknęłam i moje ciało opanował nagły wstrząs kaszlu - Albo i trzeba.
- Kaszlesz jak stary dziadek - mruknął.
- Trenuję na przyszłość jako stara babcia. Dzieci nie będę miała, a jak już to tylko z osobą, którą będę bezgranicznie kochać i mnie nie zrani - nie wiem czemu dodałam ostatnie zdanie.
Chyba myślę, że z Natem to na poważnie. Brunet z niechęcią podniósł się z ziemi i spojrzał na mnie z góry pytającym wzrokiem.
- Zaraz wstanę - królik zszedł ze mnie i zaczęłam się podnosić. Ała, moje plecy, bezsilnie opadłam na ziemię przerywając ból - Albo i nie wstanę.
- Plecy? - bardziej swierdził niż zapytał.
Pokiwałam głową, chłopak bez słowa mnie podniósł starając się zadać mi jak najmniej bólu i ostrożnie postawił mnie na ziemię. Wtuliłam mu się w tors na znak, że dziękuję.
Wraz z Darke poszliśmy do kuchni. Kiedy podchodziłam do szafki gdzie jest karma zwierzątka z czarnym futerkiem, zwierze nagle dostał ADHD, co aż taki głodny jesteś? Z trudem się schyliłam i podniosłam z jego żarciem. Swoje kroki skierowałam do jego miski, z rąk wyjął mi torbę Natan, który stał na środku kuchni. Spojrzałam na niego pytająco.
- Idź. Ja mu nasypię karmy - uśmiechnął się pogodnie a ja pocałowałam go w policzek i poszłam do łazienki.
Drzwi zostawiłam otwarte na oścież. Poczesałam włosy i aby ujażmić owieczki przy grzywce ( przypis autorki : owieczki, czyli malutkie loczki, które sterczą we wszystkich kierunkach ) postanowiłam potraktować je prostownicą. W czasie gdy zagrzewała mi się prostownica postanowiłam umyć zęby.
- Nie masz nic w lodówce - krzyknął oburzony brunet, który mnie przestraszył.
Chyba pobiłam rekord Guinessa w skoku w górę z miejsca. Razem ze skokiem wyrzuciłam szczoteczkę w górę a kiedy probowałam ją nieudolnie złapać odbijała mi się od rąk i leciała jeszcze wyżej. Po paru odbiciach udało mi się ją złapać.
- Wiem. Jak dostanę wypłatę to zrobię zakupy - odkrzyknęłam rękoma opierając się o umywalkę. Zaczynam tracić czucie w nogach.
- Chcesz głodować? Jesteś chora i musisz jeść.
Utrzymuję się tylko na sztywnych rękach, ale i w nich zaczynam tracić czucie. W drzwiach pojawił się chłopak a ja zaczęłam osuwać się na podłogę. Przed spotkaniem się z podłogą uratował mnie ciemnowłosy, który chwycił mnie w ostatniej sekundzie. Usiadł po turecku na dywanie a mnie umieścił na swoich nogach.
- Nic ci nie jest? - zapytał z przestrachem i ognikami troski w oczach.
- Nie wiem - szepnęłam zdezorientowana i wtuliłam się w niego.
- Co się tak w ogóle stało? - zapytał cicho probując nie niszczyć tej chwili bliskości.
- Zaczęłam tracić czucie w nogach a potem w ręcach - powiedziałam w skrócie.
Natan przyłożył swój policzek do mojego czoła i mnie objął. W jego ramionach czuję się tak bezpiecznie.
- Masz gorączkę - oznajmił i na utwierdzeniu się w tej tezie przyłożył mi dłoń do czoła - No, masz gorączkę.
- Trudno - mruknęłam lekceważąco - Położę się plackiem przed telewizorem, nafaszeruję się Ibupromem i mi przejdzie.
- Żadne trudno, jedziemy do lekarza. Dasz radę wstać?
- Nie wiem.
Przy podnoszeniu się z ziemi mimowolnie się skrzywiłam z bólu. Ostrożnie zrobiłam niepewny krok, Nat cały czas mnie asekurował. Czuję się jakby uczono mnie chodzić.
- Dobra, mogę normalnie chodzić.
- To się szykuj a ja pójdę zadzwonić do Michaela - nim zdążyłam zareagować brunet zniknął za drzwiami.
~N~
Zostawiłem Ann samą, poszedłem na górę i zadzwoniłem do brata. Odebrał za trzecim sygnałem.- Cześć brat, mam sprawę.
- Jaką? - zapytał bez entuzjazmu.
- Ann ma gorączkę chcę ją zawieźć do lekarza i jeszcze boli ją kręgosłup.
- Bolą ją plecy to nie źle się zabawiliście - powiedział dwuznacznie.
- Jeśli chcesz wiedzieć to nic z tych rzeczy. Już wcześniej ją bolały.
- Wcześniej mówisz.
- Michael! - fuknąłem na brata.
- Uspokój się bo ci żyłka pęknie.
- To pożyczysz mi samochód czy nie?
- Jestem w robocie a jak przypuszczam to powinieneś być w liceum.
- To załatw jakieś zastępstwo na godzinę.
- Postaram się. Będę za jakieś dwadzieścia minut - i się rozłączył.
Do pokoju weszła Ann zauważyłem, że ogarnęła włosy i twarz chociaż niewidać tak wielkiej różnicy. Razem poszliśmy do garderoby i wybraliśmy sobie jakieś ciuchy.
- Za jakieś dwadzieścia minut ma być Michael - oznajmiłem.
- Ja zaraz będę gotowa nie wiem jak ty.
- Wyrobię się.
Nałożyłem swój ulubiony szary sweter z czarnymi łatami na ramionach ( chodzi ten, który jest na zdjęciu przedstawiającego Natana [ strona Bohaterowie] ) i czarne spodnie. Ann natomiast nałożyła czerwone spodnie w kratkę
i bluzkę z wyszczerzonym kotem z Alicji w krainie czarów z napisem We're all mad here
CDN
__________________
Sasa nie wiem jak to zrobiłaś, ale zaraziłaś mnie xD


Jakie pretensje? D: Powinni padac przede mna na kolana, za to ze jest co czytac :D
OdpowiedzUsuńA co do tych reakcji, tym razem to nie ja! xD
A rozdzial, chuj ze krotki, zajebistosc zawsze bedzie zajebistoscia ;3
Ja zarażam na odległość xD
OdpowiedzUsuńTeraz jestem na lapku siostry, która pewnie zaraz wróci i zabierze mi go >.>
Tak więc jutrzejszy dzień spędzam w domu i napiszę ci dłuugi komentarz :D
Mam też dobrą wiadomość, mam nowy rozdział tylko muszę przenieść go na komputer a to = jakieś 2 godziny pisania z przerwami xd
A tak wgl to na co chorujesz? =]
~Slotkasasa
Chyba jakieś przeziębienie :|
UsuńDługi komentarz? Wolałabym rozdział ;P
A nie możesz przerzucić na pendriva?
Rozdział też będzie długi =]
UsuńAle ja ten rozdział mam na normalnej kartce xd
Niestety jeszcze nie wynaleźli czego takiego, co pomogłoby mi to po prostu skopiować =D
Boże, Boże, Bożenko *-*
OdpowiedzUsuńOn jest taki opiekuńczy i on chce z nią zerwać?!
To jest cios poniżej pasa ;c
Uważam że... Boże nie umiem pisać długich komentarzy, poddaję się xd
Ogólnie to chodzi mi o to że główna bohaterka na pewno przeżyje wielki wstrząs,a rozdział bardzo, ale to bardzo mi się podobał mimo tego że krótki ;]
Chciałaś to masz ;P
UsuńZapraszam na 14 część mojego opowiadania Oczami Violetty ;D
Zostawiłaś 400 komentarz :D ( Z moim będzie teraz 402 komentarz na blogu )
UsuńMieć takiego chłopaka jak Nat to skarb =] Zgadzam się zerwanie z nim to dla Ann będzie wielki cios. On NIE CHCE z nią zerwać, ale będzie MUSIAŁ :(
Musisz poprosić Sitzu M. aby napisała za Ciebie długi komentarz :P Zgodzisz się ze mną, iż ona pisze długie komentarze :)
Oczywiście że się zgodzę =]
OdpowiedzUsuńAle rzeczywiście będę musiała poprosić ją o pomoc =D
Podejrzewam, że żeby Sitzu M. ogarnęła o co chodzi będzie musiała przeczytać wszystkie rozdziały :)
UsuńJuż się nie mogę doczekać xD
Mojego też nie czyta ;c
UsuńJeszcze =D
Juchuł :D Ciesze się że jesteś :D Rozdział cudeńko :* Jezu... jak trudno znaleźć takiego chłopaka jak Natan *.* Ann ma wielkie szczęście :D
OdpowiedzUsuńWszyscy powyżej mówi że nie umją pisać długich komentarzy... jestem jedną z nich Xd
Ale zarąbiste uczucie. ♥ Wejść notorycznie na Twojego bloga z myślą, że i tak wyświetli się to głupie ' pół zawieszenie bloga ' a tu taaaaaka niespodzianka. ♥
OdpowiedzUsuńA Miki to ja mogę tylko dziękować, a nie mieć pretensje. :D Dzięki Miki. ♥
Rozdział przecudowny. Z rozdziału na rozdział coraz bardziej lubię Natana, jaki on jest do cholery słodki! ;3 Pewnie się popłaczę przed monitorem, jak ją zostawi. Ale na pewno ma jakiś powód. - nie no dobra nie rozpisuje się haha , dołączam do dziewczyn NIE UMIEM PISAĆ ZBYT DŁUGICH KOMENTARZY! Ale to chyba dobrze - To specjalność Sitzu M i jej t zostawmy. :D
Jeszcze raz - Świetny rozdział. ♥ ~Dagmara Kaa.
Owszem, jest powód :x Ale nie napiszę jaki, ponieważ zepsuję niespodziankę.
UsuńChcę żeby Ann i Nat bardzo się zżyli a kiedy przyjdzie czas rozstania dziewczyna będzie bardzo cierpieć ( chłopak również ) Pragnę Natana wziąć jako przykład idealnego chłopaka :D
Takie pytanie. Nie możesz się zalogować na swoje konto czy też nie chce Ci się?
Czekaj... A ty aby gdzieś nie wspominałaś czemu się rozejdą? ;d
UsuńWydaje mi się że wiem to, rozwiej moje wątpliwości xd
Może tak, może nie. Sama nie wiem xD
UsuńNie uważacie, że pisanie powieści jest trochę podobne do simsów? Tylko, że zamiast grać to piszesz.
Jasne. Aż ma się ochotę kazać wszystkim wejść do basenu a Kastielowi ukraść drabinki xD
UsuńPsujecie mi psychikę xd
A byłam taką grzeczną, zbyt normalną dziewczyną...
A właśnie mam dla was cytat z serialu Sherlock :)
Sherlock mówi do jednego z inspektorów:
Anderson nie odzywaj się. Zaniżasz IQ całej ulicy xD
albo też do tego samego człowieka:
-Zamknij się
-Ale ja nic nie mówiłem
-Ale myślałeś, to irytujące
Boże no i jak tego nie kochać xD
Naprawi mi ktoś psyche dzisiaj? ;c
Help! xd
~Slotkasasa
Zanim by ukradł drabinki każdej dziewczynie na cycki by się gapił xD A dookoła basenu postawić ścianę mvahaha.
UsuńWłaśnie, byłaś zbyt normalną dziewczyną :>
Zajebiste oglądasz seriale :P
Psychiki nikt nie da rady naprawić. Może spotkamy się w jednym psychiatryku xD
Jedyny psychiatryk do jakiego jutro trafie to szkoła xD
UsuńDwa sprawdziany jednego dnia + jakaś kartkówka nie mam pojęcia z czego xd
Pytanie do ciebie.
Lubisz Lokiego z Thora? Albo Iron Mena? (chodzi o aktorów i o same postacie)
~Slotkasasa
Nie wiem czy jutro pójdę do sql (oby nie )
UsuńJeżeli chodzi o filmy to mało ich oglądam :c
Oglądając krótki zwiastun spodobały mi się filmy, chociaż bardzo rzadko oglądam fantasy.
Mi przede wszystkim chodzi o tych aktorów, oni są boscy *-*
UsuńAktualizuj czasem zlot bo masz dwa zgłoszenia (ja zaglądam tam regularnie xd) i podrzuciłam pomysł na miejsca spotkania ;3
Są spoko a nawet bardzo spoko :P
UsuńZauważyłam, ogarnę jak dostanę kompa :)
Teraz tak spojrzałam...
UsuńCzemu to jest cz.1 rozdziału, a nie że to jest jeden rozdział, a kolejny to już inny? ;d
ojeju, czuje sie zaszczycona, same podziekowania tu ida w moja strone :D
Usuńej wezcie, bo mi psychike bardziej ryjecie xD
e tam pousuwac drabinki, popsuli teraz wychodza bez :c
Czy tylko ja czuję się taka poza tematem?
UsuńO jaki zlot chodzi; jakie aktualizacje?
Czemu dowiaduję się o tym ostatnia? ;C
Na którymś blogu zaczęliśmy dyskutować, że fajnie byłoby się spotkać. No i w ten sposób powstał pomysł powstania zlotu czyli po prostu spotkania się razem xD
UsuńO zlocie przypominam już na swoim blogu od chyba 2 postów xd
No więc Ann postanowiła wziąć na siebie odpowiedzialność i to na jej blogu w zakładce "Zlot" omawiać będziemy miejsce i termin ;3
Cz 1 bo jak dla mnie to jest za krótkie na rozdział ( nie wiem czemu, ale nie lubię pisać krótkich rozdziałów, ponieważ chyba przyzwyczaiłam was do długich xD chyba, że chcecie abym pisała krócej) Wzięłam się za pisanie cz 2 ( jestem w momencie kiedy przyjeżdża Michael )
UsuńWeszłam nielegalnie na kompa i idę aktualizować informacje o zlocie xD
To ja też piszę taki krótki koment:
OdpowiedzUsuńJak to powiedziała Miki zajebistość pozostanie zajebistością- nic dodać nic ująć.
P.S. Wielkie dzięki Miki. ;)
Nie wiem czemu tak się cieszycie z krótkiej części.
UsuńNie lubię pisać krótkich rozdziałów, ponieważ czuję, że nie spełniłam swojego obowiązku. Czuję się... tak... no... nie wiem jak to określić :/
Lepiej taki, niż wogóle. ;3
UsuńDokładnie - rozdział świetny. Krótki, ale świetny :D
OdpowiedzUsuńTo teraz czekam na kolejną część. I dużo weny życzę :p
Ejejejej... wejście smoka Xd
OdpowiedzUsuńTak akurat surfowałam po internecie i miałam olśnienie... ale najpierw pytanie.
Czy słyszałaś kiedyś o grze mirror edge? Albo grałaś? Takie pytanie od czapy Xd Cała ja :D
Kiedyś ale to kiedyś (czyt. 2-3 lata temu ) chyba w nią grałam ( kiepsko mi szło i przestałam xD ) Wzorowałam główną bohaterkę na postaci tej dziewczyny ( chodzi o to, że Ann uprawia parkur :) A co? Pisz te olśnienie :P
UsuńEeee... wlaśnie... olśnienie polegało na tym że Ann jest podobna do Faith itp. Xd
OdpowiedzUsuńAle byłaś ode mnie szybsza :D Gratuluję Xd
Przeglądałam sobie kulty i patrzcie co znalazłam:
OdpowiedzUsuńhttp://kulty.pl/8009.html
Odrazu pomyślałam o Darkenie. ;)
Chyba polubiłaś Darkena xD
UsuńA jak. ;D Ale przyznaj, że zdjęcie do niego pasuje. ;)
UsuńTak, jest słodki ;3 Ale ma uszy do góry i białe plamki (Darken ma uszy do dołu i jest cały czarny [przypominam, jakby ktoś zapomniał ;]
UsuńOj tam, oj tam. Czepiasz się szczegółów. ;P
UsuńxD Chyba w XV rozdziale są jego zdjęcia, zastanawiam się czy nie umieścić jego w bohaterach :) Pamiętacie, że to jest królik Jade? Ann trzyma go tylko, hm, nie wiem jak to napisać, wychowuje? Nie wiem, ale wiecie o co mi chodzi :P
UsuńCo do drugiej części, mam mało wolnego czasu i postanowiłam sobie, że gdy minie cztery dni i nie będzie rozdziału wstawię taki jaki mam napisany niezależnie od jego długości. Mam nadzieję, że jesteście zadowolone :D
Ja pamiętam =D
UsuńCzemu już nie chodzi do tego magicznego miejsca w ogrodzie? Wziąć tam Natana i taki romantyczne popołudnie wśród roślinek i z dala od ludzi :P
No to ja czekam na tą twoją drugą część rozdziału :D
Myślałam, że zapomnieliście xD
UsuńI właśnie podrzuciłaś mi pomysł na ich miesięcznice *.* Dziękuję :*
Zawsze do usług =D
UsuńA właśnie! Czemu nie odpisujesz na google+? ;c
I nadal z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :']
Odpisałam już :D
UsuńZaraz postaram się dodać :)
Heja ;) Jest kolejny rozdział :D
OdpowiedzUsuń^^ już się biorę za czytanie :D
UsuńEej, weszłam na bloga megi a tu nic. Nie ma żadnych postów nawet tych starych : o. Zaczyna się to być podejrzane..
OdpowiedzUsuńAnonimie myślałam, że żartujesz, ale weszłam i nic, pusto tylko postacie o.O
UsuńMam dwie teorie.
Pierwsza:
Megi kompletnie straciła wenę do opowiadania i zaczyna pisać od nowa.
Druga:
Ktoś się włamał na jej konto i pousuwał wszystko.
Cholera jasna! Co się dzieje?!
Żeby chociaż dała jakiś znak życia.: c
UsuńW sumie to dała... usunęła wszystkie posty.
UsuńWiem, że nie o to chodzi.
Ej no, ale jak to możliwe? Ja się chyba załamię i skończę pisać. ;(
UsuńTylko spróbuj !!! Jak Ty skończysz to i ja. Chcesz tego? Piszę na poważnie.
Usuń