12 lis 2013

Rozdział XX cz1

Nareszcie dostałam swojego lapka :3 Wow, jakie to wszystko jest wielkie xD No wiecie, jest mały szok jak przenosisz się na większy ekran. I przepraszam za taką długą przerwę, ale trudno jest pisać kiedy masz tylko dwie godziny i brak weny.
Wstawiam specjalnie dla Miki i jeżeli będzie wam za krótkie to pretensje proszę kierować do niej xD
Przeglądam reakcje pod postami i widzę, że pod wpisem o bólu w kręgosłupie jest zaznaczone Fajny oraz o informacji dotyczącej w połowie zawieszenie bloga również jest zaznaczona reakcja Fajny. Więc się pytam. Kto mnie tak nie lubi?
______________________________________
~A~
Z błogiej krainy snu obudził mnie alarm w telefonie. Nie otwierając oczu wyciągnęłam rękę aby go wyłączyć, ale czuje, że brakuje mi centymetrów. Ni chuja, nie idę do szkoły. Wczoraj zasnęłam na kanapie a obudziłam się w łóżku. Lubię takie teleportację. Leże plackiem na brzuchu i jestem przyciskana przez Natana, który rozłożył się na mnie. Żadne z nas nie ma najmniejszej ochoty wstać. Wreszcie się przemogłam i otworzyłam oczy a brunet zszedł ze mnie.
- Nie puszczę cię do szkoły - wyszeptał mi do ucha nadal śpiący.
Próbowałam się podnieść, ale nieumożliwił mi ból w plecach. Jedyne co to udało mi się przewrócić na bok twarzą do Nata. Pocałował mnie i zaczeliśmy je sobie oddawać. Nie przerywając pocałunków przewróciłam się na plecy. Nie mam pojęcia czemu, ale chłopak chciał razem ze mną chciał przewrócić się na bok, ale skończyło nam łóżko i z wspólnym jękiem upadliśmy na podłogę. Miałam miękkie lądowanie, ponieważ wylądowałam na brunecie. Darken wykorzystując sytuację skoczył mi na plecy i zszedł na podłogę. Pocałowałam Natana w czubek nosa i z trudem przeturlałam się na miejsce obok niego. Pięknie, teraz się nie podniosę a Nat pójdzie do liceum.
- Idziesz do liceum? - zapytałam cicho, zamknęłam oczy i próbowałam ponownie zapaść w sen.
- Nie. Jadę z tobą do lekarza - oznajmił.
- Ale ja się nigdzie nie wybieram - mruknęłam senna.
- Wybierasz się tylko o tym nie wiesz. Jak plecy? - zapytał z troską.
- Bolą - powiedziałam na wpół przytomna, bo byłam zasypiająca.
Natan przytulił się do mnie i podejrzewam, że również próbował zasnąć.
- Chyba nie będziemy spać na podłodze? - zapytałam opanuwując na chwilę spanie.
- Będziemy - mruknął.
Zamknęłam oczy i poczułam jak coś wgramoliło mi się na brzuch. Dotknęłam ręką to coś i to jest Darken. Poznałam go po mięciutkim futerku.
Nie mam pojęcia jak długo spałam, ale nadal jestem nie wyspana. Spojrzałam na budzącego się bruneta, jak on jest uroczo potargany. Nadal leżeliśmy na podłodze i nawet nie zmieniłam pozycji a królik leżał na mnie i Natanie.
- Trzeba wstawać - mruczał nie podnosząc się ani na milimetr tylko bardzej się we mnie wtulił traktując mnie jako poduszkę.
- Nie chce mi się.
- Mi też nie, ale trzeba cię zabrać do lekarza - powiedział.
- Nic nie trzeba - burknęłam i moje ciało opanował nagły wstrząs kaszlu - Albo i trzeba.
- Kaszlesz jak stary dziadek - mruknął.
- Trenuję na przyszłość jako stara babcia. Dzieci nie będę miała, a jak już to tylko z osobą, którą będę bezgranicznie kochać i mnie nie zrani - nie wiem czemu dodałam ostatnie zdanie. 
Chyba myślę, że z Natem to na poważnie. Brunet z niechęcią podniósł się z ziemi i spojrzał na mnie z góry pytającym wzrokiem.
- Zaraz wstanę - królik zszedł ze mnie i zaczęłam się podnosić. Ała, moje plecy, bezsilnie opadłam na ziemię przerywając ból - Albo i nie wstanę.
- Plecy? - bardziej swierdził niż zapytał.
Pokiwałam głową, chłopak bez słowa mnie podniósł starając się zadać mi jak najmniej bólu i ostrożnie postawił mnie na ziemię. Wtuliłam mu się w tors na znak, że dziękuję. 
Wraz z Darke poszliśmy do kuchni. Kiedy podchodziłam do szafki gdzie jest karma zwierzątka z czarnym futerkiem, zwierze nagle dostał ADHD, co aż taki głodny jesteś? Z trudem się schyliłam i podniosłam z jego żarciem. Swoje kroki skierowałam do jego miski, z rąk wyjął mi torbę Natan, który stał na środku kuchni. Spojrzałam na niego pytająco.
- Idź. Ja mu nasypię karmy - uśmiechnął się pogodnie a ja pocałowałam go w policzek i poszłam do łazienki.
Drzwi zostawiłam otwarte na oścież. Poczesałam włosy i aby ujażmić owieczki przy grzywce ( przypis autorki : owieczki, czyli malutkie loczki, które sterczą we wszystkich kierunkach ) postanowiłam potraktować je prostownicą. W czasie gdy zagrzewała mi się prostownica postanowiłam umyć zęby.
- Nie masz nic w lodówce - krzyknął oburzony brunet, który mnie przestraszył. 
Chyba pobiłam rekord Guinessa w skoku w górę z miejsca. Razem ze skokiem wyrzuciłam szczoteczkę w górę a kiedy probowałam ją nieudolnie złapać odbijała mi się od rąk i leciała jeszcze wyżej. Po paru odbiciach udało mi się ją złapać. 
- Wiem. Jak dostanę wypłatę to zrobię zakupy - odkrzyknęłam rękoma opierając się o umywalkę. Zaczynam tracić czucie w nogach.
- Chcesz głodować? Jesteś chora i musisz jeść.
Utrzymuję się tylko na sztywnych rękach, ale i w nich zaczynam tracić czucie. W drzwiach pojawił się chłopak a ja zaczęłam osuwać się na podłogę. Przed spotkaniem się z podłogą uratował mnie ciemnowłosy, który chwycił mnie w ostatniej sekundzie. Usiadł po turecku na dywanie a mnie umieścił na swoich nogach.
- Nic ci nie jest? - zapytał z przestrachem i ognikami troski w oczach.
- Nie wiem - szepnęłam zdezorientowana i wtuliłam się w niego.
- Co się tak w ogóle stało? - zapytał cicho probując nie niszczyć tej chwili bliskości.
- Zaczęłam tracić czucie w nogach a potem w ręcach - powiedziałam w skrócie.
Natan przyłożył swój policzek do mojego czoła i mnie objął. W jego ramionach czuję się tak bezpiecznie.
- Masz gorączkę - oznajmił i na utwierdzeniu się w tej tezie przyłożył mi dłoń do czoła - No, masz gorączkę.
- Trudno - mruknęłam lekceważąco - Położę się plackiem przed telewizorem, nafaszeruję się Ibupromem i mi przejdzie.
- Żadne trudno, jedziemy do lekarza. Dasz radę wstać?
- Nie wiem.
Przy podnoszeniu się z ziemi mimowolnie się skrzywiłam z bólu. Ostrożnie zrobiłam niepewny krok, Nat cały czas mnie asekurował. Czuję się jakby uczono mnie chodzić.
-  Dobra, mogę normalnie chodzić.
- To się szykuj a ja pójdę zadzwonić do Michaela - nim zdążyłam zareagować brunet zniknął za drzwiami.
~N~
Zostawiłem Ann samą, poszedłem na górę i zadzwoniłem do brata. Odebrał za trzecim sygnałem.
- Cześć brat, mam sprawę.
- Jaką? - zapytał bez entuzjazmu.
- Ann ma gorączkę chcę ją zawieźć do lekarza i jeszcze boli ją kręgosłup.
- Bolą ją plecy to nie źle się zabawiliście - powiedział dwuznacznie.
- Jeśli chcesz wiedzieć to nic z tych rzeczy. Już wcześniej ją bolały.
- Wcześniej mówisz.
- Michael! - fuknąłem na brata.
- Uspokój się bo ci żyłka pęknie.
- To pożyczysz mi samochód czy nie?
- Jestem w robocie a jak przypuszczam to powinieneś być w liceum.
- To załatw jakieś zastępstwo na godzinę.
- Postaram się. Będę za jakieś dwadzieścia minut - i się rozłączył.
Do pokoju weszła Ann zauważyłem, że ogarnęła włosy i twarz chociaż niewidać tak wielkiej różnicy. Razem poszliśmy do garderoby i wybraliśmy sobie jakieś ciuchy.
- Za jakieś dwadzieścia minut ma być Michael - oznajmiłem.
- Ja zaraz będę gotowa nie wiem jak ty.
- Wyrobię się.
Nałożyłem swój ulubiony szary sweter z czarnymi łatami na ramionach ( chodzi ten, który jest na zdjęciu przedstawiającego Natana [ strona Bohaterowie] ) i czarne spodnie. Ann natomiast nałożyła czerwone spodnie w kratkę


i bluzkę z wyszczerzonym kotem z Alicji w krainie czarów z napisem We're all mad here


CDN
__________________
Sasa nie wiem jak to zrobiłaś, ale zaraziłaś mnie xD

51 komentarzy:

  1. Jakie pretensje? D: Powinni padac przede mna na kolana, za to ze jest co czytac :D
    A co do tych reakcji, tym razem to nie ja! xD
    A rozdzial, chuj ze krotki, zajebistosc zawsze bedzie zajebistoscia ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zarażam na odległość xD
    Teraz jestem na lapku siostry, która pewnie zaraz wróci i zabierze mi go >.>
    Tak więc jutrzejszy dzień spędzam w domu i napiszę ci dłuugi komentarz :D
    Mam też dobrą wiadomość, mam nowy rozdział tylko muszę przenieść go na komputer a to = jakieś 2 godziny pisania z przerwami xd
    A tak wgl to na co chorujesz? =]
    ~Slotkasasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jakieś przeziębienie :|
      Długi komentarz? Wolałabym rozdział ;P
      A nie możesz przerzucić na pendriva?

      Usuń
    2. Rozdział też będzie długi =]
      Ale ja ten rozdział mam na normalnej kartce xd
      Niestety jeszcze nie wynaleźli czego takiego, co pomogłoby mi to po prostu skopiować =D

      Usuń
  3. Boże, Boże, Bożenko *-*
    On jest taki opiekuńczy i on chce z nią zerwać?!
    To jest cios poniżej pasa ;c
    Uważam że... Boże nie umiem pisać długich komentarzy, poddaję się xd
    Ogólnie to chodzi mi o to że główna bohaterka na pewno przeżyje wielki wstrząs,a rozdział bardzo, ale to bardzo mi się podobał mimo tego że krótki ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałaś to masz ;P
      Zapraszam na 14 część mojego opowiadania Oczami Violetty ;D

      Usuń
    2. Zostawiłaś 400 komentarz :D ( Z moim będzie teraz 402 komentarz na blogu )
      Mieć takiego chłopaka jak Nat to skarb =] Zgadzam się zerwanie z nim to dla Ann będzie wielki cios. On NIE CHCE z nią zerwać, ale będzie MUSIAŁ :(
      Musisz poprosić Sitzu M. aby napisała za Ciebie długi komentarz :P Zgodzisz się ze mną, iż ona pisze długie komentarze :)

      Usuń
  4. Oczywiście że się zgodzę =]
    Ale rzeczywiście będę musiała poprosić ją o pomoc =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że żeby Sitzu M. ogarnęła o co chodzi będzie musiała przeczytać wszystkie rozdziały :)
      Już się nie mogę doczekać xD

      Usuń
    2. Mojego też nie czyta ;c
      Jeszcze =D

      Usuń
  5. Juchuł :D Ciesze się że jesteś :D Rozdział cudeńko :* Jezu... jak trudno znaleźć takiego chłopaka jak Natan *.* Ann ma wielkie szczęście :D
    Wszyscy powyżej mówi że nie umją pisać długich komentarzy... jestem jedną z nich Xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale zarąbiste uczucie. ♥ Wejść notorycznie na Twojego bloga z myślą, że i tak wyświetli się to głupie ' pół zawieszenie bloga ' a tu taaaaaka niespodzianka. ♥
    A Miki to ja mogę tylko dziękować, a nie mieć pretensje. :D Dzięki Miki. ♥
    Rozdział przecudowny. Z rozdziału na rozdział coraz bardziej lubię Natana, jaki on jest do cholery słodki! ;3 Pewnie się popłaczę przed monitorem, jak ją zostawi. Ale na pewno ma jakiś powód. - nie no dobra nie rozpisuje się haha , dołączam do dziewczyn NIE UMIEM PISAĆ ZBYT DŁUGICH KOMENTARZY! Ale to chyba dobrze - To specjalność Sitzu M i jej t zostawmy. :D
    Jeszcze raz - Świetny rozdział. ♥ ~Dagmara Kaa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, jest powód :x Ale nie napiszę jaki, ponieważ zepsuję niespodziankę.
      Chcę żeby Ann i Nat bardzo się zżyli a kiedy przyjdzie czas rozstania dziewczyna będzie bardzo cierpieć ( chłopak również ) Pragnę Natana wziąć jako przykład idealnego chłopaka :D
      Takie pytanie. Nie możesz się zalogować na swoje konto czy też nie chce Ci się?

      Usuń
    2. Czekaj... A ty aby gdzieś nie wspominałaś czemu się rozejdą? ;d
      Wydaje mi się że wiem to, rozwiej moje wątpliwości xd

      Usuń
    3. Może tak, może nie. Sama nie wiem xD
      Nie uważacie, że pisanie powieści jest trochę podobne do simsów? Tylko, że zamiast grać to piszesz.

      Usuń
    4. Jasne. Aż ma się ochotę kazać wszystkim wejść do basenu a Kastielowi ukraść drabinki xD
      Psujecie mi psychikę xd
      A byłam taką grzeczną, zbyt normalną dziewczyną...
      A właśnie mam dla was cytat z serialu Sherlock :)
      Sherlock mówi do jednego z inspektorów:
      Anderson nie odzywaj się. Zaniżasz IQ całej ulicy xD
      albo też do tego samego człowieka:
      -Zamknij się
      -Ale ja nic nie mówiłem
      -Ale myślałeś, to irytujące
      Boże no i jak tego nie kochać xD
      Naprawi mi ktoś psyche dzisiaj? ;c
      Help! xd
      ~Slotkasasa

      Usuń
    5. Zanim by ukradł drabinki każdej dziewczynie na cycki by się gapił xD A dookoła basenu postawić ścianę mvahaha.
      Właśnie, byłaś zbyt normalną dziewczyną :>
      Zajebiste oglądasz seriale :P
      Psychiki nikt nie da rady naprawić. Może spotkamy się w jednym psychiatryku xD

      Usuń
    6. Jedyny psychiatryk do jakiego jutro trafie to szkoła xD
      Dwa sprawdziany jednego dnia + jakaś kartkówka nie mam pojęcia z czego xd
      Pytanie do ciebie.
      Lubisz Lokiego z Thora? Albo Iron Mena? (chodzi o aktorów i o same postacie)
      ~Slotkasasa

      Usuń
    7. Nie wiem czy jutro pójdę do sql (oby nie )
      Jeżeli chodzi o filmy to mało ich oglądam :c
      Oglądając krótki zwiastun spodobały mi się filmy, chociaż bardzo rzadko oglądam fantasy.

      Usuń
    8. Mi przede wszystkim chodzi o tych aktorów, oni są boscy *-*
      Aktualizuj czasem zlot bo masz dwa zgłoszenia (ja zaglądam tam regularnie xd) i podrzuciłam pomysł na miejsca spotkania ;3

      Usuń
    9. Są spoko a nawet bardzo spoko :P
      Zauważyłam, ogarnę jak dostanę kompa :)

      Usuń
    10. Teraz tak spojrzałam...
      Czemu to jest cz.1 rozdziału, a nie że to jest jeden rozdział, a kolejny to już inny? ;d

      Usuń
    11. ojeju, czuje sie zaszczycona, same podziekowania tu ida w moja strone :D
      ej wezcie, bo mi psychike bardziej ryjecie xD
      e tam pousuwac drabinki, popsuli teraz wychodza bez :c

      Usuń
    12. Czy tylko ja czuję się taka poza tematem?
      O jaki zlot chodzi; jakie aktualizacje?
      Czemu dowiaduję się o tym ostatnia? ;C

      Usuń
    13. Na którymś blogu zaczęliśmy dyskutować, że fajnie byłoby się spotkać. No i w ten sposób powstał pomysł powstania zlotu czyli po prostu spotkania się razem xD
      O zlocie przypominam już na swoim blogu od chyba 2 postów xd
      No więc Ann postanowiła wziąć na siebie odpowiedzialność i to na jej blogu w zakładce "Zlot" omawiać będziemy miejsce i termin ;3

      Usuń
    14. Cz 1 bo jak dla mnie to jest za krótkie na rozdział ( nie wiem czemu, ale nie lubię pisać krótkich rozdziałów, ponieważ chyba przyzwyczaiłam was do długich xD chyba, że chcecie abym pisała krócej) Wzięłam się za pisanie cz 2 ( jestem w momencie kiedy przyjeżdża Michael )
      Weszłam nielegalnie na kompa i idę aktualizować informacje o zlocie xD

      Usuń
  7. To ja też piszę taki krótki koment:
    Jak to powiedziała Miki zajebistość pozostanie zajebistością- nic dodać nic ująć.
    P.S. Wielkie dzięki Miki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu tak się cieszycie z krótkiej części.
      Nie lubię pisać krótkich rozdziałów, ponieważ czuję, że nie spełniłam swojego obowiązku. Czuję się... tak... no... nie wiem jak to określić :/

      Usuń
    2. Lepiej taki, niż wogóle. ;3

      Usuń
  8. Dokładnie - rozdział świetny. Krótki, ale świetny :D
    To teraz czekam na kolejną część. I dużo weny życzę :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ejejejej... wejście smoka Xd
    Tak akurat surfowałam po internecie i miałam olśnienie... ale najpierw pytanie.
    Czy słyszałaś kiedyś o grze mirror edge? Albo grałaś? Takie pytanie od czapy Xd Cała ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś ale to kiedyś (czyt. 2-3 lata temu ) chyba w nią grałam ( kiepsko mi szło i przestałam xD ) Wzorowałam główną bohaterkę na postaci tej dziewczyny ( chodzi o to, że Ann uprawia parkur :) A co? Pisz te olśnienie :P

      Usuń
  10. Eeee... wlaśnie... olśnienie polegało na tym że Ann jest podobna do Faith itp. Xd
    Ale byłaś ode mnie szybsza :D Gratuluję Xd

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeglądałam sobie kulty i patrzcie co znalazłam:
    http://kulty.pl/8009.html
    Odrazu pomyślałam o Darkenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba polubiłaś Darkena xD

      Usuń
    2. A jak. ;D Ale przyznaj, że zdjęcie do niego pasuje. ;)

      Usuń
    3. Tak, jest słodki ;3 Ale ma uszy do góry i białe plamki (Darken ma uszy do dołu i jest cały czarny [przypominam, jakby ktoś zapomniał ;]

      Usuń
    4. Oj tam, oj tam. Czepiasz się szczegółów. ;P

      Usuń
    5. xD Chyba w XV rozdziale są jego zdjęcia, zastanawiam się czy nie umieścić jego w bohaterach :) Pamiętacie, że to jest królik Jade? Ann trzyma go tylko, hm, nie wiem jak to napisać, wychowuje? Nie wiem, ale wiecie o co mi chodzi :P
      Co do drugiej części, mam mało wolnego czasu i postanowiłam sobie, że gdy minie cztery dni i nie będzie rozdziału wstawię taki jaki mam napisany niezależnie od jego długości. Mam nadzieję, że jesteście zadowolone :D

      Usuń
    6. Ja pamiętam =D
      Czemu już nie chodzi do tego magicznego miejsca w ogrodzie? Wziąć tam Natana i taki romantyczne popołudnie wśród roślinek i z dala od ludzi :P
      No to ja czekam na tą twoją drugą część rozdziału :D

      Usuń
    7. Myślałam, że zapomnieliście xD
      I właśnie podrzuciłaś mi pomysł na ich miesięcznice *.* Dziękuję :*

      Usuń
    8. Zawsze do usług =D
      A właśnie! Czemu nie odpisujesz na google+? ;c
      I nadal z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :']

      Usuń
    9. Odpisałam już :D
      Zaraz postaram się dodać :)

      Usuń
  12. Heja ;) Jest kolejny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Eej, weszłam na bloga megi a tu nic. Nie ma żadnych postów nawet tych starych : o. Zaczyna się to być podejrzane..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie myślałam, że żartujesz, ale weszłam i nic, pusto tylko postacie o.O
      Mam dwie teorie.
      Pierwsza:
      Megi kompletnie straciła wenę do opowiadania i zaczyna pisać od nowa.
      Druga:
      Ktoś się włamał na jej konto i pousuwał wszystko.
      Cholera jasna! Co się dzieje?!

      Usuń
    2. Żeby chociaż dała jakiś znak życia.: c

      Usuń
    3. W sumie to dała... usunęła wszystkie posty.
      Wiem, że nie o to chodzi.

      Usuń
    4. Ej no, ale jak to możliwe? Ja się chyba załamię i skończę pisać. ;(

      Usuń
    5. Tylko spróbuj !!! Jak Ty skończysz to i ja. Chcesz tego? Piszę na poważnie.

      Usuń